Skip to content

Dwór w Kraśnicy i Hubalowy Demon

by Aleksandra Ziolkowska-Boehm

Cover of Dwór w Kraśnicy i Hubalowy Demon
Popularity 1

Panstwowy Instytut Wydawniczy, Warszawa 2009, 2015; Okładka: Janusz Barecki; stron 301; Przypisy, Indeks nazwisk ISBN 978-83-06-03221-5 Ksiazka nominowana do najlepszych ksiazek historycznych roku 2010 (w kategorii popularnonaukowych). http://www.ksiazkahistorycznaroku.pl/ i do Nagrody Reymonta, 2011. http://www.culture.pl/pl/culture/artykuly/wy_in_nagrody_reymonta_2011 . Za tę książkę autorka otrzymała obywatelstwo honorowe gminy Sławno http://bip.ugslawno.pl/uploads/pub/pages/page_1077/text_images/356.pdf RECENZJE I GŁOSY O KSIĄZCE (...)„Zapoznalem się z historia konia Hubala – Demona, bedaca czescia opowiesci o stadninie, z ktorej pochodzil, powstalej w latach 30. XX wieku we dworze Antoniego Jaxa Bakowskiego w Krasnicy pod Opocznem. To jednak zaledwie jeden z wielu watkow ksiazki bedacej rodzajem reportazu z przeszlosci. W reportazu tym znalazlo się miejsce dla rozdzialu poswieconego lotnictwu - pasji innego bohatera „Dworu w Krasnicy”, Janusza Krasickiego – i dla wzruszajacej historii ocalenia w obozie oswiecimskim dziecka francuskiej Zydowki, czego dokonala Wanda Ossowska. Dwor w Krasnicy, niestety nieistniejacy, jest spoiwem wszystkich opowiesci. To w nim glownie splataja się losy trzech rodzin, o których traktuje ta ksiazka: Bakowskich, Krasickich, Ossowskich. Ale w tych familijnych dziejach pojawiaja się wezly tragiczne. Takie jak ten z wiosny 1940 roku, gdy wśród 3809 oficerow Wojska Polskiego z obozu w Starobielsku i 500 Polakow z innych obozow zamordowani zostali w Charkowie Jerzy Jaxa Bakowski i Witold Krasicki. Przez dlugie lata rodziny nie wiedzialy, co się z nimi stalo, ich nazwisk nie było przeciez na liscie katynskiej. Ludzono się wiec... do czasu. Tablica upamietniajaca zamordowanych odslonieta zostala w miejscu kazni zaledwie rok temu, ale duzo wczesniej pojawily się na polskich cmentarzach i w kosciolach symboliczne mogily i tablice. Januszowi Krasickiemu bardzo zalezalo wtedy, by przy nazwisku ojca pojawila się informacja: „zamordowany w Charkowie”, a nie „zamordowany przez NKWD”. Jest zdania bowiem, ze NKWD było jedynie wykonawca wyroku, który wydaly najwyzsze wladze Zwiazku Sowieckiego – prawdziwi sprawcy zbrodni. Sa w tej ksiazce inne tragiczne strony: oczywiscie, te laczace się z historia Oddzialu Wydzielonego Wojska Polskiego majora Henryka Dobrzanskiego „Hubala”, a także z meczenstwem Wandy Ossowskiej – cudem niezakatowanej na smierc przez niemieckich oprawcow w alei Szucha. Nie jest to jednak wcale historia martyrologiczna, lecz wielki fresk majacy za soba cztery rozne tla. Pierwsze: wyidealizowana Polske przedwojenna, tak piekna jak pomieszczone w ksiazce fotografie utrzymane w szlachetnej sepii; drugie: powstale 1 wrzesnia 1939 roku, a ledwie po paru miesiacach okupacji synek zadawal przebywajacemu w niewoli ojcu listowne pytanie: „Czy ty nie umierasz z glodu jak my tutaj?”, trzecie: zaanosowany przez pijanych zolnierzy z czerwonymi gwiazdami na czapkach, z wszechwladnym Urzedem Bezpieczenstwa aresztujacym także Wandę Ossowską, ktora powiedziala potem, ze bylo to dla niej najciezsze wiezienie – po piekle Pawiaka, alei Szucha, Majdanka i Oswiecimia – choc jej akurat nie bito; wreszcie czwarte – najzwyczajniejsze w swiecie, z codzienna praca, nauka, przychodzacymi na swiat dziecmi i wnukami wychowywanymi zgodnie z dewiza Wandy Ossowskiej, ze w zyciu najwazniejsze sa: Bog, Honor i Ojczyzna. Aleksandra Ziolkowska-Boehm wyznaje we wstepie nawiazujac do swoich wczesniejszych ksiazek: „Dla mnie to zaszczyt, ze moglam napisac ksiazki i o Romanie Rodziewiczu, i o Kai”. Dla mnie jako czytelnika lektura tych ksiazek była nieslychanie wazna, podobnie jak tej najnowszej ksiazki autorki mieszkajacej na stale w Stanach Zjednoczonych, ale piszacej w jezyku arcypolskim. Jak arcypolski był tamten dwor w Krasnicy, ktorego – psiakrew – nie ma”. **Krzysztof Masłoń, Dwor, ktorego nie ma, RZECZPOSPOLITA, 21-22 listopada 2009, str. A29.** „Kolejny tom reportazy dawnej sekretarki Melchiora Wankowicza relacjonuje losy reprezentantow spokrewnionych rodow szlacheckich: Krasickich, Ossowskich oraz Jaxa Bakowskich. Autorka przedstawia niezwykłą historie rodzenstwa Wandy i Henryka Ossowskich. Ona uratowala w obozie Neustadt Glewe francuzką Zydowke Ide, która swa wybawicielke odnalazla po polwiecznych poszukiwaniach. On był adiutantem majora Henryka Dobrzanskiego. Powstanie Warszawskie pokazuje przez pryzmat wspomnien Janusza Krasickiego – w 1944 roku nastolatka – któremu ojciec (pilot, jeniec Starobielska, zamordowany w Charkowie) zaszczepil fascynacje lotnictwem. Aleksandra Ziolkowska ze swada opowiada o dworze w Krasnicy pod Opocznem. W miedzywojniu powstala tam nieduza stadnina koni arabskich, podczas wojny swatowej dająca schronienie wielu potrzebujacym. Pomagala partyzantom „Bonczy”, „Starego”, „Wichra”, „Doliny”. Z Krasnicy otrzymal swojego konia – Demona – major Hubal. Z tej stadniny wywodzi się Bask, slawny ogier czystej krwi. Wywieziony po wojnie do Stanow Zjednoczonych zostal wybitnym reproduktorem. Wartosc jego potomstwa jest teraz kolosalna; wystawiono mu pomnik przed Muzuem Konia w Lexington w Kentucky”. **Tomasz Zb.Zapert, MAGAZYN LITERACKI KSIAZKI, Warszawa Nr 10 – 2009.** „Czasem pisarze zdradzaja tajemnice swojego warsztatu. Dopiero wtedy czytelnik dostrzega druga strone ksiazki. Walke z rozdzialami, zmudne zbieranie informacji i ukladanie ich w logiczna calosc. Na szczescie czytelnik dostaje do reki gotowy produkt, ktory jak za dotknieciem czarodziejskiej rożdżki, przenosi w inne swiaty. Tak jest wlasnie z ksiazkami Aleksandry Ziolkowskiej-Boehm, która opisuje autentyczne losy ludzi zrosnietych z historia Polski. Uwielbia piekne polskie wydarzenia i piekne polskie rodziny.(...). Dosc mocne i wstrzasajace akcenty w swojej ksiazce postanowila rozbic nieco lzejszymi tematami. Dlugo szukala odpowiednich motywow. Pojawilo się lotnictwo. Odkryla klacz Balalajke, z dworu Bakowskich w Krasnicy, w którym w latach 30-tych powstala nieduza stadnina koni arabskich. (...)”. **Blanka Stanuszkiewicz-Cegłowska, Nie można zapomniec prawdziwych historii, TYGODNIK PŁOCKI, 27 pazdziernika 2009.** „Lista osob, które przyszly w poniedzialkowe popoludnie na spotkanie z Aleksandra Ziolkowska-Boehm, autorka ksiazki „Dwor w Krasnicy i hubalowy Demon” zaskoczyla organizatorow. Niemala przeciez sala kawiarniana w MDK pekala w szwach, trzeba było donosic krzesla. Aleksandra Ziolkowska-Boehm nie jest debiutantka. Ta mieszkajaca na stałe w USA pisarka ma już na swoim koncie kilknascie wiekszych i mniejszych pozycji ksiazkowych, jest opiekunka spuscizny po Melchiorze Wankowiczu. To wlasnie przez niego poznala srodowisko hubalczykow, z adiutantem majora, Henrykiem Ossowskim na czele. Znajac srodowisko hubalczykow, poznala czlonkow trzech rodzin zwiazanych z rejonem Opoczna i bedacych wspolbohaterami hubalowej legendy – Ossowskich, Krasickich i Bakowskich. A jeśli pisarka poznaje jakies srodowisko, to wczesniej czy pozniej powstaje z tego ksiazka. I powstala, pieknie wydana przez Panstwowy Instytut Wydawniczy, pozycja literacka traktujaca i o opoczynskim ziemianstwie, i o walce partyzanckiej, i o milosci do koni. Bowiem to wlasnie ze stadniny w Krasnicy pochodzi klacz krwi arabskiej Balalajka, ktorej potomek, ogier Bask dal poczatek calej amerykanskiej linii koni krwi arabskiej i doczekal się nawet pomnika. Autorka opowiadala o swoich spotkaniach z ostatnimi zyjacymi nieszkancami niestniejacego juz dworu w Krasnicy, o spotkaniach z patronami szkoly w Kunicach – Wanda i Henrykiem Ossowskimi, o gromadzeniu materialow i swoim warsztacie pisarskim. (...) W sumie spotkanie było bardzo udane, samo skladanie autografow trwalo około godziny. We wtorek, 17 listopada, w Domu Literatury w Warszawie odbedzie się najwazniejsze z cyklu promocyjnego spotkanie z Aleksandra Ziolkowska-Boehm, na ktorym zapowiedziala swój udzial Ewa Bakowska (do Opoczna nie zdecydowala się przyjechac, bo jak powiedziala autorce ksiazki, taka w

konie ArabyArabian HorsesWarsaw Rising 1944Powstanie Warszawskieharcerzelotnictwo polskieKatyndworyziemianstwoFamilyBiographyDwór w Kraśnicy