Amerykanie z wyboru i inni

- RECENZJE - fragmenty "Twenty-to interviews with famous and not-so-famous persons of Polish background (most of them living in America) by a prolific writer who has been dubbed "a woman of success" by a reviewer in the Paris "Kultura". The interviewers range from the generation that fought in World War ll (Andrzej Pomian, Zofia Korbonska) to contemporary middle-aged and young Poles who can be dubbed "persons of achievement". Interesting fates and pleasant reading. The author's invariable sympathetic interest in her subjects is a model to follow. As has been frequently noted in reviews of her books, Ziolkowska-Boehm has a remarkable ability to abstain from hasty editorializing". E. T. The SARMATIAN REVIEW, Houston, Texas, September 1998 . . "Siedzę teraz w pomarańczowym kręgu lampy i mimo, że za oknami duje paskudne wietrzysko oraz zacina jesienny deszcz, snuję sen zloty. A dzieje się to za sprawą doktor Aleksandry Ziółkowskiej, a raczej jej wspanialej książki "Amerykanie z wyboru", która parę tygodni ukazała się na rynku. Autorka tej (czternastej z kolei) książki pokazuje nam w niej Polaków amerykańskich, jakże innych, bo z XXI wieku, przed którymi nic, tylko zdejmować kapelusze. Oczywiście jest to wybór bardzo symboliczny, obejmujący zaledwie 23 sylwetki z na pewno paru tysięcy innych, równie zasługujących na takie wyróżnienie, ale jakie piękne i różnorodne są to postacie. (...) Pojawienie się tej pozycji na polskim rynku księgarskim odnotowuję jako rzecz ciekawą. Cezary Chlebowski "O Polonusach inaczej", TYGODNIK SOLIDARNOŚĆ 51/52 (535/536) 1998, str 28-29 "Polska emigracja polityczna prawie wymarła, a ta garstka, która przeżyła powstanie lll Rzeczypospolitej, bardzo straciła na znaczeniu. Następne generacje zajmują się głównie sprawami życiowymi i asymilują w krajach zamieszkania. Bohaterami tej książki są zyjâcy i już zmarli emigranci, którzy opowiadaja o Polsce, jaką zapamiętali z czasów dzieciństwa i młodosci, a także w swoich wojennych i póÎniejszych losach w różnych krajach. Sentymentalne wspomnienia o rodzinnych stronach przeplatają się tutaj z opowieściami o dramatycznych przeżyciach w czasie wojny i o losach emigrantów poszukujących swojego miejsca w nowych ojczyznach z wyboru. (...) W zasadzie nie ma tu rozmów błahych, co dobrze świadczy o autorce, która potrafiła dotrzeć do porozrzucanych po całym świecie nietuzinkowych rodaków, by porozmawia z nimi o ważnych dla nas wszystkich sprawach. Adam Budzyński: „Warto przeczytać, Rozmowy z emigrantami”, "TRYBUNA” Nr 257, 2 listopada 1998. (...) Dla Aleksandry Ziółkowskiej Ameryka stała się owocnym polem poszukiwań tutejszych Polaków, i to Polaków nie tych najbardziej znanych, sławnych, ale tych, o których mówi się i wie mało, a którzy sa zarówno polskimi patriotami, jak i ludźmi wyróżniającymi się często niebanalnymi zainteresowaniami i dokonaniami (...). Jest wiele ciekawych postaci, które wyróżniają się w Ameryce twórczą działalnością i dużymi osiągnięciami, a o których nasza wiedza była chyba zerowa. Józef Dużyk, "Spotkania z amerykańskimi Polakami", "DZIENNLK POLSKI", Kraków, Nr 260, 5 listopada 1998 s.17 (...)"Amerykanie z wyboru" to rozmowy z Polakami od lat i z różnych przyczyn mieszkającymi poza ojczyzną (...). Pozostali opowiadają o swoim życiu spędzonym na obczyźnie i odległej Polsce, która mimo tysięcy mil rozdzielających ich miejsca urodzenia od obecnych domów nadal jest dla nich najważniejsza. W ten sposób powstał zbiorowy portret Polski widzianej przez Polaków z oddali" (r.i.) "POLITYKA" Nr 1, 12 stycznia 1999 "Ziółkowska to typ pisarki, która kocha ludzi, opisuje ich losy, dzieje, historie i dramaty. Utrwala i ocala swiat w jego dawnej, czasem lepszej, a na pewno bardziej ludzkiej postaci. Najnowsza książka "Amerykanie z wyboru i inni" została podyktowana również tą potrzebą.(...) Hanna Karaś "Pisać z pasją i miłością", "GŁOS", Warszawa Nr 209, 30 października - 2 listopada 1998 "Nakładem "Domu Książki" ukazała się kolejna książka Aleksandry Ziółkowskiej-Boehm poświęcona Polakom na emigracji w Stanach Zjednoczonych i Kanadzie. Opublikowała dotychczas "Senator Haidasz" (1983), "Kanada, Kanada..."(1986), "Kanadyjski senator" (1989), Nie tylko Ameryka" (1992) i "Korzenie sa polskie" (1992). Najnowsza książka składa się z 19 wywiadów z Polakami zamieszkałymi na drugiej półkuli (...). Nie sposób przedstawić wszystkich szczęśliwych rozmówców Aleksandry Ziółkowskiej. W większości utrzymują kontakt z krajem rodzinnym czy krajem ojców. Organizują Światowy Zjazd Polonii w Toronto (Jerzy Korey Krzeczowski). Inni, jak profesor literatury porównawczej i rusycystyki Ewa M.Thompson, wykładowca na prestiżowym uniwersytecie Rice w Houston, założyła i prowadzi czasopismo "Sarmatian Review".(...) Mirosława Pałaszewska "O Polakach, którym się powiodło w Ameryce", NASZ DZIENNIK, Warszawa, Nr 238, 7/8 listopada 1998, s.10 (...)"Książka "pęka w szwach" od problemów poruszonych w serii wywiadów, jakie złożyły się na tę książkę.(...) Na razie chcę napisać o końcowym dodatku do książki, mianowicie o pięknie zarysowanym przez Autorkę - chyba można tak to nazwać - szkicu portretowym wspaniałej aktorki Ingrid Bergman (...). Jerzy Narbutt, Biedne bogactwo Ingrid Bergman, NASZA POLSKA Nr 44, 28 października 1998, s.4 "Książka "Amerykanie z wyboru" zaczyna się tekstem "Sekret pułku". Jest to – mówiąc w największym skrócie - prawdziwa historia zdobycia Widma, czyli dość ważnego fragmentu bitwy o Monte Cassino. Całą chwałę za to zebrał niejaki Jan Kochanowski. Tymczasem autorem sukcesu był Zdzisław Julian Starostecki, który we właściwym momencie nie stracił zimnej krwi. Kochanowski po prostu przypisał sobie cudze zasługi. Ujawnienie tego faktu wzburzyło polski Londyn. (...)" Józef Kliś, Tadeusz Zółciński, Wywiad z Aleksandrą Ziólkowską-Boehm, "POCZTA POLSKA", grudzień 1998 (...)" Rozmowy, wywiady z niekonwencjonalnymi ludźmi złożyły się na ciekawą całość, mozaiki losów Polaków, którzy jak autorka - wybrali Amerykę”. "KOBIETA I ŻYCIE", 31 października 1998 „W pierwszych ze szkicow zawartych w ksiazce „Amerykanie z wyboru” Aleksandra Ziolkowska-Boehm pisze o jednej „z najbardziej tragicznych pomylek II wojny swiatowej”. Otoz w dniach 17 i 18 lutego 1944 roku 500 bombowcow amerykanskiego lonictwa calkowicie zniszczylo klasztor Benedyktynow na Monte Cassino, w którym znajdowaly się bezcenne dziela sztuki. Inicjatora tego nieodpowiedzialnego i potem ocenianego jako niepotrzebny, rajdu usunieto po kilku podobnych „numerach” z alianckiego sztabu generalnego” (...)Jacek Potocki, Tragedia pomylek, ZYCIE WARSZAWY, Nr 118, 22/23 maja 1999.. „Melchior Wańkowicz przydał szlifu samorodnemu talentowi posługiwania się piórem Aleksandry Ziółkowskiej (niegdysiejszej Mistrza długoletniej asystentki), świetnej publicystki, autorki reportaży, wywiadów i książek. Za sprawą małżeństwa z Amerykaninem p.Aleksandra (obecnie Ziółkowska-Boehm, w dodatku z tytułem doktorskim) mieszka od 8 lat w Stanach i tam czerpie wiele materiałów do swych interesujących publikacji. Ukończyła pracę nad zbiorem sylwetek Amerykanów z polskimi korzeniami, jak m.in. Marek Jaroszewicz (rektor uniwersytetu na Florydzie) i inż. Zdzisław J.Starostecki (projektant głowicy Patriot), (...) (ROG) „Owoc z Wańkowiczowego drzewa”, „PRZEKRÓJ”, 24 stycznia 1999 (...) Pośród bohaterów Aleksandry Ziółkowskiej-Boehm znajdziemy naukowców, lekarzy, publicystów, historyków. (...) Nauka, sztuka, technika, archeologia, medycyna, etyka, architektura, nieomal nie istnieją dziedziny, w której Polacy nie „maczaliby palców” z pożytkiem dla innych, a z radością dla siebie. Bo ich sukcesy były również osiągnięciami pozostałych rodaków, zaś praca, twórczość, wynalazczość czy tworzenie dawało im szansę rozwoju, budowania własnych osobowości. Zapisywali się w ten sposób w kulturze, nauce, po prostu w życiu wybranych krajów – od Kanady po US